Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obrazek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obrazek. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 kwietnia 2015

Deszcz meteorytów 2015 podsumowanie.

Noc meteorytów

Wczoraj o godzinie 20 miała być rozpierducha meteorów, nie było.
Nie zobaczyłam nawet jednego ogonka :(
Taka oszukana!

O ile ostatni deszcz faktycznie coś tam sobą pokazał, naliczyłam parę ogonków o tyle tym razem był skąpy. A mieszkając na przedmieściach mam czystsze i powinnam widzieć więcej, nie widziałam nic ;(




Przypominam że trwa konkurs, do wygrania fajna gierka: Grey Goo oraz zawieszka, zapraszam do udziału TUTAJ :)

niedziela, 22 marca 2015

Lody o smaku Nutelli

Pijany Priest


Wybitne lody o smaku nutelli, teraz można łyżki odrzucić!
Ten smak pojawił się w prze-cudownych lodach! 
Lody zadbają nie tylko o Twoje kubki smakowe ale i o powiększenie pośladków!
Dobry towar prosto z 4D Gelato Caffé!
Po spałaszowaniu tych lodów, które stały się moim no.1 oceniam je na 10/10!
Ale..
....

Pijany Priest

Potem jednak zostanie tylko ból i cierpienie ;(



piątek, 20 marca 2015

Czasami

Pijany Priest

True story.
Jak pogodzić gracza FPS z graczem RPG? Gdy jedno i drugie zanudza w tej bądź tamtej kwestii.
Chyba wynalazłam nowy współczesny problem.
Problem przy tworzeniu związków.
Jednak da się? Da się I nawet gusta w gatunkach nie niszczą związku mimo że takie osoby wiele godzin będą wojować i sprzeczać się, twierdząc że ta druga osoba bluźni...
.....

Oczywiście, wszyscy wiemy że Wiedźmin jest lepszy niż Crysis! :D

poniedziałek, 2 marca 2015

Krótka historia o widelczyku.

Dawno dawno temu, był sobie widelczyk, 
był on samotny, gdyż wzrost nie pozwalał mu na przebywanie koło reszty "ziomków"
dlatego też ten biedny mały widelec udał się do przedziału łyżeczek,
tam zagościł i uwił sobie gniazdko,
zaakceptowany przez łyżeczki,
zmora domowników,
mimo usilnych prób wrzucenia widelczyka w inne miejsce,
on zawsze powraca do łyżeczek,
zawsze,
ZAWSZE
Widelczyk

Widelczyk

Nasuwa się pytanie...

Widelczyk

Nikt nie pozna co to frustracja, dopóki nasty raz z kolei wyciągnie malutkiego widelczyka zamiast łyżeczki, zawsze za pierwszym razem jest widelczyk, zawsze.

wtorek, 3 lutego 2015

Rysowanie - forma ucieczki od nudy w szkole

Nie od dziś nie od wczoraj ludzie rysują po ławkach, ścianach, czy kiblach.
Jak rozpoznać osobę, która babra się w rysowanie, grafikę itp? Spójrz do zeszytu, zeszyt Ci dużo powie. Patrzyłam na zeszyty paru osób w klasie i szybko się zorientowałam kto się interesuje rysunkiem.
Sama nie jestem święta, od wczesnej podstawówki bazgrałam po bokach zeszytu, lub wydzielałam sobie specjalne kartki między lekcjami na jakiś odlotowy rysunek, zależnie od nauczycieli miałam albo dodatkowe punkty za rysunki, albo minusowe, bo tak i już. No cóż, trudno :D
Teraz jestem w ostatniej klasie technikum i doszło do mnie że zamiast rysować po bokach, mogę rysować na końcu a i tak nikt tego nie sprawdzi... Lepiej w końcu niż wcale...

Przedstawiam moją rysunkową (nudę)twórczość na różnych lekcjach, do których jeszcze trzeba posiadać zeszyt. xD

Kucyk Pony

Dziecko wojny Murzynka

Bazgroły Koty

Fantastyka Furry

Fantastyka Książka Fantastyka

Fantastyka Fantastyka

Smok Czaszka

Koty Dziewczyna

Bazgroły

rysunek Sadi lalka Sadi

Przedostatni rysunek jest dziełem z dwóch dni kiedy łapałam jakiś czas wolny, gdy nauczyciele się nie szwendali po klasie xd

Lalka to najnowszy pomysł będę ją jeszcze kończyć. Co do reszty obrazków, myślę że spróuje poćwiczyć na nich kolorowanie... Bo jak na razie na tablecie moje rysunki wyglądają tak..
Co za wstyd XD Czuję się jakbym nic nie umiała, totalnie nic... Eh co za życie, trzymam za słowo koleżankę, że się wyrobie. Ale doszłam do wniosku, że jak ktoś chce rysować to niech nie zaczyna od ołówka i kredki tylko od razu leci na tablet... Oczywiści mówimy o tablecie, który nie ma ekranu tylko taki tańszy bez ekranu xd...

Btw... Śnieeeeeeg!
Niedługo ulepię bałwana XD


wtorek, 27 stycznia 2015

Badania Instytutu Psychologii na Ingardena 6


Jakiś czas temu(chyba jeszcze w grudniu) zapisałam się na listę chętnych do badań Instytutu Psychologii UJ.
Do tego czasu zdążyłam już wziąć udział w badaniach percepcji oraz pozwoliłam się kopać prądem.
Nie jest źle, za każde badanie dostaje się 10zł za godzinkę i tak się przyzwyczaiłam do tego że nie zwróciłam uwagi na opis wczorajszego badania... :D "Uczestnicy badania dostaną drobny upominek"
Szczerze idąc tam myślałam że dostanę dychę na kolację, jakże się zdziwiłam jak dostałam takiego malutkiego snickersa xD Eh! Nie jestem jeszcze studentką i nie wiem czy będę, ale w chwili zakończenia badania połączyłam się ze wszystkimi tymi ludźmi, którzy nie mieli co zjeść na kolację ;__;
Chwalmy Pana za zupki chińskie, tak szybko odchodzą!

Instytut Psychologii UJ.

Dziś pierwszy raz dostałam wydruk o co się rozchodziło w badaniu. OOooOo Tak :D

Kraków

Krakowska Bańka.

Screenshot z jakiejś strony o Wowie xD

Takie piękne niebo w WoWie, gdy na zewnątrz smutno i pochmurnie warto odpalić jakieś mmo i patrzeć na piękne gwiazdy ;)

sobota, 10 stycznia 2015

Moje 4 Nowe nabytki.

11 listopada Kraków 2014
<--- Fotka cyknięta w Krk na 11 listopada.
Notkę poświęcam tym itemkom, które zdobyłam i z których jestem prawie dumna xD A przynajmniej jestem zadowolona











Itemen numer 1 to Kazahska czekolada, jako że moja rodzina jest chcąc nie chcąc związana z tym krajem i są lepsze lub gorsze wspomnienia, ta czekolada dodaje tego czegoś. Osobiście zdziwiło mnie jaka ona była cienka, w porównaniu do tradycyjnych Polskich czekolad, nawet tych najtańszych. Natomiast smakowała jak połączenie gorzkiej kakaowej czekolady z odrobinką cukru. Dało się zjeść ale rewelacji nie ma. Mogłam jej nie tykać. Ale tyknęłam. xd

kazachstański premium czekolada

kazachstański premium czekolada

Drugim moim nabytkiem jest... 1 Tom Komiksu World of Warcraft (LIIIIIII). Komiks zdobyłam... a raczej za pośrednictwem chłopaka, który wziął udział  konkursie (notka tutaj) żeby zwiększyć moje szanse na wygraną i... udało się. Tak tak, może to nie uczciwe, ale są dwie fizyczne osoby? Są. A ja dostałam wymarzony komiks. Oczywiście mimo że już leży jakieś parę dni i czeka to nie mam odwagi zacząć go czytać. Boję się zagiąć strony, wtedy zostanie zbrukany i przeczytany, a teraz, leży sobie w mojej kolekcji innych książek z Wowa i jest dobrze *-*... Ale nadejdzie dzień! Może kiedy wykupie 2 pozostałe tomy, może pod wpływem impulsu...Nie ma zmiłuj :D
Swoją drogą... Ten komiks jest gigantyczny dla osoby, która w przeszłości kupowała tylko mangę. :O

World of Warcraft Komiks Tom 1

Moim trzecim nabytkiem jest książka za 4.99zł w Bonarce na przecenie. 5zł za taką książkę to niewiele. Ponadto w nadziei na znalezienie innych książek tej serii, przeszukałam całe stoisko, nie znalazłam nic. Czy to przypadek? Czy może ta cudowna książka czekała na mnie i chciała mi coś powiedzieć, dać kopa by stworzyć coś związane z celtami, by nimi też się zainteresować, nie tylko dziejami Słowian....  Hmmmm.... Sama książka w prostym języku przekazuje najciekawsze informacje, nie ma żadnego naukowego bełkotu co niestety jest ogromnym plusem. Przeglądając inne książki w bibliotece z tego typu, wiele autorów rozpisuje się nad jakimiś nieistotnymi rzeczami... No ale jak kto woli.
Mitologie świata: Celtowie

Mitologie świata: Celtowie

I z kolei, ostatni, najdroższy, najbardziej wyczekiwany ale zarazem najbardziej przerażający nabytek. Przedstawiam. Wacom Intuos Pen & Touch small. Co w tym tablecie jest takiego wyjątkowego? Dla normalnych ludzi nic, dla nawet chcących zacząć swoją przygodę z grafiką też tablet może być zwykłym narzędziem. Dla mnie ten tablet jest wyznacznikiem moich marzeń, bólów i cierpień
Dlaczego marzeń? Otóż w dzieciństwie rozmarzyłam się by zostać grafikiem, który będzie robić arty. Niestety w dzisiejszych czasach do artów idzie tylko cyfrowa grafika, a ja z racji nieciekawej sytuacji materialnej mojej mamy nawet nie mogłam marzyć o nim jak również nie prosiłam, świadoma wyrzeczeń i być może przykrości jaką może sprawić taki wydatek. Wracając. Jeśli porzucę rysowanie na tablecie to mogę przekreślić moje marzenia. Chcę się sprawdzić czy jestem na tyle godna by rysować i tworzyć sztukę, którą są concept arty do gier. Ponadto ten tablet podniósł mnie trochę na duchu. W końcu nadal mam jaką taką klasę, a każdy kto chodź trochę sobie skrobie to posiada tablet do rysowania. Przyznam że godziło mi to w dumę, gdy patrzyłam na chłopaka, który raczkując posiada wypasiony tablet... Oh tyle emocji tyle postanowień z tym jednym małym niepozornym urządzeniem.
Wacom Intuos Pen & Touch small

Wacom Intuos Pen & Touch small

Wacom Intuos Pen & Touch small

Wacom Intuos Pen & Touch small

Sadi

Więc tak wygląda moja pierwsza praca z tym tabletem. Niezbyt imponujące ale trzeba się przyzwyczaić, przyznam że ciężko się rysuje gdy rysik lata jak szalony, lub zamula jak ślimak. No i nie jestem obeznana w brushach. NO I, teraz rozumiem dlaczego nigdy mi nie wychodziło cieniowanie włosów. Myszką to po prostu nie realne, jeśli chce się takie śliczne warstwy dawać.
Ah muszę poćwiczyć więcej i więcej <3

Sadi
Dzieło ryśnięte myszką, podesłane pewnej osobie...
Jednak ta osoba nie wie że ten królik to morderca niewinnych dziewoj.
Bardzo zły morderca
dziewoj.
.  . .




poniedziałek, 29 grudnia 2014

How to Priest ep 2

How to Priest

Jest pewna nie zapisana nigdzie zasada.
Jesteś off healem/healem, bądź siedzisz na dungach. MOŻESZ AFCZYĆ!
Jest to wręcz wskazane, jak nie przeafkujesz przynajmniej połowy trasy do bossa to nie masz prawa nazywać się healem!
Choćbyś bardzo chciał/a grać to i tak musisz afczyć!
True Story.

wtorek, 23 grudnia 2014

Wesołych Świąt

Wesołych Świąt World of Warcraft

Relacje po skończeniu pracy jako świąteczny aniołek

Aniołek Świąteczny Kraków
Powinnam pisać o grach ale... Kto i co mi broni! Zrelacjonuję pracę jako świąteczny aniołek!
W pierwszy dzień, gdy przyszłam do pracy, czułam się wielce zagubiona, trzeba zdobyć klucz do depozytu! Depozytu, przebieramy się i robimy sobie przerwę w depozycie (Bonarka) w Tesco Kapelance, przerwy odbywają się na zwykle na ławce na przeciwko depozytu (Klitka metr na metr chyba o.O) w Kouflandzie w ogóle nie ma się gdzie przebrać, wstrętna babka na informacji kazała mi się przebierać w ubikacji, jako że Kaufland w którym byłam był bardziej spożywczy, to kible były tak ciasne że miałam problemy z wyjściem z tymi moimi świętymi skrzydłami. Po szamotaniu się chwilę da się wyjść, na wolność, dlaczego na wolność? Otóż w tych kiblach niemiłosiernie capiło, taki gnój tam panował że to jest nie do pomyślenia! Zero higieny, jakieś kupy w 2 małych kiblach uśmiechały się do klientów, Fuj! Na szczęście w późniejszym czasie przyszła inna babka na informacje i powiedziała mi gdzie mogę się przebrać, pójść na przerwę itp, chwała jej za to niech jej święta będą wspaniałe ! <Łezka wzruszenia>
No to omówiłam sprawę miejsc do przebierania i przerw.
W sumie to wszystko co miałam omówić! XD huehue Polonistka na 100%

Chciałam natomiast wspomnieć o zachowaniach  ludzi podchodzących i nie podchodzących.

  • Jako aniołek, w każdy dzień przynajmniej tryliard razy usłyszysz Ooooo Anioooł!Co nie byłoby złe, gdyby nie były to dzieci, które od razu podbiegają z nadzieją na cukierka, lub stare oblechy, które ... nie chcę wiedzieć o co im chodzi.

Dalej.

  • Jako aniołek stoisz standardowo 5h, można brać więcej (ja w ostatnich dniach brałam 6h i 8h), stoisz i się uśmiechasz do ludzi starając się ich zahipnotyzować! Czasem działa czasem nie, moja mama jak mnie zobaczyła to stwierdziła że wyglądam bardziej jak sierota żebraczka niż anioł... Cholera stresowałam się przy niej! O_O
  • Kolejną sprawą są sutanny, w pierwsze dnie spoko, w różnych miejscach są różnej długości, w Kauflandzie np była tak mała że mi nogawki było widać, a ja nie należę do najwyższych osób, bo tylko 170cm! Inne tuniki natomiast były śmierdzące i przepocone. Miałam napisać że nie widziałam dziewczyn które mogły by tak się spocić ale... widziałam dwie, przy czym jedna się nawet pochwaliła że jak stoi w miejscu to jest jej za gorąco. No cóż
  • Jak już jestem przy aniołach, spotkałam 9 aniołów, 4 śliczne niewinne aniołki, 2 gigantyczne, 2 jako tako i 1 chłopa, nie da się opisać jego wyglądu ale nie wyobrażam go sobie w sutannie promującego opłatki... No ale chłop nie ma kompleksów.. albo coś innego jest na rzeczy xd.
  • Klienci, klienci są różni i różni do mnie podchodzili począwszy od małych dzieci do jak pisałam, starych oblechów. Jednak zdecydowanie najwięcej opłatków kupowały kobiety. Bywali też i mężczyźni, którzy też chcieli wesprzeć naszą (ich!) akcję, gdzie szczegóły, jak to dyrektorka powiedziała, odsyłam na aniolek.pl . Na każdych 5 Klientów przypada 1 który usłyszawszy cenę opłatka odrazu odchodzi, lub mówi że idzie wypłacić hajsy :D O cenie i zarobkach na tej pracy napiszę niżej. 
  • Stojąc jako aniołek trzeba mieć kotakt z ludźmi, to trochę stresujące szczególnie, gdy jest jakieś małe nieporozumienie (na szczęście tylko raz mi się zdarzyło). Jednak ma to swoje plusy, przytoczę parę osób, które zapamiętałam ze wszystkich godzin spędzonych jako aniołek
- Bezdomny - Nie śmierdział, podszedł do mnie chcąc ofiarować kawę dla domu dziecka (niby część dochodów idzie właśnie na szczytne cele, ale ile z tego prawdy?...), kawa się i nie nadaje dla dzieci poza tym ja też nie miałam jak zbierać i gdzie zbierać takie datki. Powiedziałam mu to grzecznie, a on uraczył mnie kawałkiem historii swojego życia, w tym trochę polityki, religii i wojny. To jak wybierał słowa i jak opowiadał wywarło na mnie niesamowite wrażenie, taki inteligentny człowiek, nie czuć było od niego alkoholu a potrafił tak pięknie się posługiwać polszczyzną. Co za podły kraj, który niby dba a jednak nie pomoże wystarczająco. To mi dało do myślenia, mężczyzna isę speszył (miał na oko 55lat), gdy podeszła kobieta po opłatek, musem ją obsłużyłam, a on już odszedł. Szkoda, chętnie bym posłuchała więcej co ten człowiek ma do opowiedzenia. Żałuję że nie miałam dla niego nic poza uśmiechem i współczuciem..

-  Biedna kobieta - która podchodziła do mnie parę razy bo ciągle brakowało jej na ten nieszczęsny opłatek za 8.5zł... I tak jej ostatecznie brakło 50gr, ale już jej dołożyłam. Przykro mi było.

- Młode małżeństwo z malutkim dzieckiem - On bez paru przednich zębów, ona też. A jednak byli tak pięknie szczęśliwi, kupili nieszczęsną szopkę. Czułam się niesamowicie głupio że sprzedałam im to czyste zdzierstwo świąteczne. W sumie do tej pory żałuję, mam nadzieję że będą długo ze sobą szczęśliwi.

-Kanadyjczykiem, który podszedł do mnie chwaląc za uśmiech i opowiadając o swojej pracy w Kanadzie, o tym jak tu ludzie się zachowują (obrazował to idealnie, zgarbił się wyciągnął wargę i nachmurzył się), że są smętni, marudni a i tak wyjeżdżają z supermarketów z pełnymi wózkami zakupów. "I gdzie oni tu są tacy biedni". Szczerze nie do końca się z nim zgadzam, idealnym przykładem jest moja rodzina. Jednak nie sprzeczałam się z nim, chciał dobrze, był pozytywny.
Drunk Priest

Niestety poza pozytywnymi-biednymi bohaterami zetknęłam się również z:
- babcią, która wykrzykiwała do mnie " Jak Ci nie wstyd sprzedawać nie poświęcone opłatki"
- dziwakiem który stał nade mną i czekał Bóg wie na co, chwalmy Pana że jakaś kobieta mnie uratowała kupując opłatek, ten sobie polazł.
- Rumunów, którzy za bardzo byli otwarci dotykając mojego ramienia i koszyka. Nie nic nie ukradli.
- Rozpieszczonych dzieciaków i ich wielkich panów-rodziców. Phi
- Babcia, która idąc na głos mi współczuła że jestem taka biedna tak sobie stojąc.
- Gimbasiarnie podrywaczy "Kupie opłatek ale umów się ze mnie"
- Podrywaczy po 30. Ooooo tak bardzo urzeka mnie uśmiech miśków z brzuchami.
- Pozytywnymi młodymi mamami
- Babciami kupującymi po 2-4 opłatki, by dzieci mogły je naraz zjeść

I tego było jeszcze więcej ale już nie pamiętam kto gdzie jak

Przejdę do moich zarobków i ogólnych cen.

Aniołek zarabia 4zł/h
Aniołek zarabia głównie na sprzedawaniu się, a raczej opłatków i tego całego innego shitu.
Na rok 2014.
Za opłatek ludzie płacą 8.5zł gdzie 1.1zł jest dla Aniołka
Za szopkę 12zł gdzie 1.6zł jest dla Aniołka
Za sianko 4zł, gdzie 0.6zł jest dla Aniołka

Szału nie ma jak się nie umie sprzedać, w pierwszych dniach to już w ogóle ciężko.
Mnie się udało dzięki ostatnim dniom wyrobić normę 10zł/h. 
Podczas gdy w pierwsze dnie miałam po 5.2zł/h... 
Mój całkowity dochód to 425.50zł Za Jakiś tydzień roboty.
Czy to dużo? Nie. Są aniołki, które wyrobiły 25zł/h ALE. 
Te aniołki dostawały Galerie Handlowe, gdzie nie szkoda zaczepiać ludzi, a zresztą i sami podchodzą od tak. 
Więc Aniołki są trochę pod znajomości. Bo nie uwierzę w "Dobrze pracowały, to dostały najlepsze miejsca".Najlepsze miejsce miał aniołek, który pracuje już od 5 lat w tej branży. 
Jednak te "datki", które dostajemy od naiwnych ludzi, nie idą wcale na Domy Dziecka, one wędrują do kieszeń Aniołków, które pracują uczciwie męcząc się po pare godzin stojąc na nogach. Czy jest mi źle że nie oddawałam tych datków? Nie, nie jestem w sytuacji w której mogę gardzić czymkolwiek, a każde 1.5zł to dla mnie majątek.
No cóż, to już za mną i jest już mi to bez różnicy.

Czy poleciłabym komukolwiek tą pracę? Tak, osobom potrafiącym się narzucać i włazić ludziom w paradę. Osobom, które potrzebują pilnie gotówki a jest szansa. Osobom umiejącym rozmawiać z ludźmi.
Ja osobiście średnio się nadałam do tej pracy, ani nie umiałam zbajerować by kupili więcej, ani specjalnie wchodzić ludziom pod nogi i zaczepiać. No cóż szkoda. Kasa z tej pracy będzie przeznaczona na prezent dla mamy, generalnie podjęłam się jej by udowodnić bratu że jest strasznym bucem i że jakby chciał to mógłby pomóc mamie, ale że jako jest bucem, ignorantem i dupkiem wymuszającym na mnie bym pierwsza zaczęła coś zrobić. To zrobiłam. Z niecierpliwością czekam na jego ruch.
Aniołek Świąteczny Kraków

Życie takie prejowe!